R E K L A M A


Tarcza Komorowskiego

25 kwietnia 2013

9 kwietnia br. Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie przyjęcia „Strategii rozwoju systemu bezpieczeństwa narodowego Rzeczypospolitej Polskiej 2022„. Dokument zakłada budowę „zintegrowanego systemu bezpieczeństwa opartego na sojuszniczych i bilateralnych zabezpieczeniach oraz stopniowo rozbudowywanym własnym potencjale cywilno-militarnym” i stanowi bezpośrednią „implementację” tez autorskiego projektu gen. Kozieja – Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego (SPBN).

Poziomem ogólnikowości i niejednoznaczność dorównuje temu wiekopomnemu dziełu, a choć zawiera wiele niepokojących i „rewolucyjnych” stwierdzeń, nie wywołał najmniejszego zainteresowania mediów i opozycji. 12 kwietnia bieżącego roku, Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o modernizacji technicznej i finansowaniu Sił Zbrojnych. Ma ona zagwarantować finansowanie tzw. „polskiej tarczy antyrakietowej” – niedorzecznego pomysłu ogłoszonego przez Komorowskiego w ubiegłym roku.

Nowelizacja ma obowiązywać w latach 2014-2023. Przewiduje ona, że w ramach 1,95 proc. PKB, które co roku w budżecie jest zapisywane na obronność, kwoty wynikające ze wzrostu gospodarczego będą przeznaczane na wyposażenie wojska w środki obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej. Zakładając optymistycznie, że budowa systemu musiałaby kosztować kilkanaście miliardów dolarów – ze względu na ograniczenia i niewydolność budżetową III RP – jest to projekt w zupełności nierealny.

Wprawdzie „polska tarcza” nie zostanie nigdy zbudowana, pozwoli jednak na polityczną eksploatację tezy o tworzeniu „własnego potencjału obronnego” oraz generowanie olbrzymich środków na rzecz środowisk związanych z przemysłem zbrojeniowym. Pomysł ten może mieć zatem związek z reaktywacją wpływów byłych WSI i należy go oceniać w kontekście planów politycznych związanych z budową reżimu prezydenckiego.

Jednym z elementów planu wydaje się zamysł powierzenia ludziom byłych WSI nadzoru nad technologiami wojskowymi oraz zaangażowanie w procesy gospodarcze związane z modernizacją Sił Zbrojnych. Warto ponownie zwrócić uwagę na wypowiedź prof. Jadwigi Staniszkis dla 5 numeru pisma „Rzeczy Wspólne”, z sierpnia 2011 roku. Znana socjolog stwierdziła, że lokator Belwederu „mógłby – i powinien – patronować odbudowie polskiego przemysłu„, dodając, że „kołem zamachowym naszej gospodarki mogłyby być technologie wojskowe„. Zachęcając zaś czytelników do „spojrzenia na polską rzeczywistość z lotu ptaka”, prof. Staniszkis uznała, że „to, co było dotychczas dla mnie jedną z największych wad prezydenta Komorowskiego, to, że w jego otoczeniu są ludzie z dawnych Wojskowych Służb Informacyjnych, być może okaże się zaletą„.

W wymiarze globalnym, pomysł budowy „polskiej tarczy antyrakietowe” wychodzi naprzeciw rosyjskim oczekiwaniom: ma służyć utrąceniu projektu amerykańskiej tarczy przeciwrakietowej oraz dalszemu ograniczaniu obecności USA na Starym Kontynencie. Tak też został on odebrany przez rosyjskich komentatorów, a tuba propagandowa Kremla „Głos Rosji” podkreślił że „Komorowski proponując zbudowanie w kraju własnego systemu obrony przeciwrakietowej uznał za błąd udzielenie przez Polskę zgody na budowę europejskiego systemu obrony przeciwrakietowej z rozmieszczeniem na jej terytorium 10 rakiet przeciwlotniczych„.

Obecny lokator Belwederu postanowił pójść w ślady kremlowskiego satrapy i obdarzając własnym nazwiskiem zbiór kilku ogólników, ogłosił plan częściowo zbliżony do założeń tzw. „doktryny Putina„. Wspólnym mianownikiem obu koncepcji jest zatem zapowiedź zwiększania nakładów na zbrojenia, budowa „potencjału obronnego” oraz modernizacja przemysłu zbrojeniowego. Ogłaszając „doktrynę Komorowskiego” gen. Koziej podkreślił, że opiera się ona na dwóch, podstawowych założeniach:

– Własny potencjał obronny jest pierwszym i najważniejszym filarem naszego bezpieczeństwa. Wszystkie inne: NATO, UE, partnerzy – to filary wspierające,
– Nasz potencjał powinien być przygotowywany przede wszystkim z myślą o obronie polskiego terytorium, jako tej części wspólnego terytorium NATO, za bezpieczeństwo którego odpowiadamy.

Te na pozór słuszne przesłanki, trzeba oczywiście zweryfikować w świetle realnych możliwości. Ponieważ III RP nie stać na zbudowanie silnego i samodzielnego „potencjału obronnego„, nietrudno zgadnąć, że mamy do czynienia z groźną fikcją i myśleniem życzeniowym. Nie to jednak jest najważniejsze w „doktrynie Komorowskiego„.
Za surrealistyczną ideą oparcia bezpieczeństwa Polski na fundamencie „własnego potencjału”, może skrywać się całkiem trzeźwa intencja dalszej dezintegracji Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Wiele z działań obecnego reżimu – by wspomnieć utworzenie pod patronatem Niemiec i Francji tzw. Wyszehradzkiej Grupy Bojowej, jako reakcji państw „zawiedzionych i niezadowolonych” z dotychczasowej współpracy w ramach Sojuszu – służy temu właśnie celowi. Zawarty w „doktrynie Komorowskiego” zamysł „usamodzielnienia systemu bezpieczeństwa narodowego” może sygnalizować zmianę dotychczasowych priorytetów lub zapowiadać kroki w kierunku wyjścia Polski z NATO (co generalnie nowością nie jest gdyż Bronek jakiś czas temu powiedział, że ma już gotową strategię wyjścia z Sojuszu Północnoatlantyckiego) Tego rodzaju plany nie zostałyby oczywiście upublicznione, a sam proces powolnego „schładzania” relacji będzie rozciągnięty w czasie. Biorąc pod uwagę tezy zawarte w prezydenckim SPBN, taki scenariusz wydaje się wielce prawdopodobny.

Dzięki! Możesz teraz powiedzieć o swoim nastroju ludziom na Twitterze!
Jak oceniasz powyższego newsa?
  • 6
  • 1
  • 2
  • 5
  • 3
  • 4

, , , , , , , , ,

Autor: Antykomor

Cześć, jestem Robert i nie przepadam za Bronisławem Komorowskim. Blog jest miejscem, w którym pokazuję, że "pierwszy gajowy" nie nadaje się na urząd Prezydenta.

1 komentarz do wpisu “Tarcza Komorowskiego”

  1. jurek zaucha wirus4 Pisze:

    Bronek komorowski skok wolomin I wsi to klamczuchy I zlodzieje razem z platforma obywatelska

        Głosy: 0

    Odpowiedz

Odpowiedz