R E K L A M A


Policja chroni Komorowskiego przed transparentami

19 maja 2013

Propagandowa podróż Bronisława Komorowskiego do Nowego Sącza mająca na celu polepszenie wizerunku rządzącej Platformy Obywatelskiej zakończyła się żenującą akcją policji – funkcjonariusze zasłaniali służbowymi samochodami transparenty trzymane przez młodzież na trasie przejazdu prezydenckiej limurzyny.

Podczas gdy Bronisław Komorowski próbował w Nowym Sączu ratować wizerunek swej „partii matki”, na trasie przejazdu jego korowodu ustawili się przedstawiciele nowosądeckiej młodzieży z transparentami o „kłopotliwej” treści:

Dlaczego polskie rodziny pozostawione są same sobie bez wsparcia Prezydenta, Premiera i Rządu? Dlaczego młodzi Polacy muszą emigrować z Polski, bo w ich rodzinnym kraju nie ma miejsc pracy i młodych ludzi nie stać na zakładanie rodzin? Dlaczego przy podejmowaniu kluczowych dla kraju decyzji górę biorą partyjne interesy polityków Platformy Obywatelskiej i nikt z rządzących nie patrzy na dobro obywateli?” – to tylko część z umieszczonych na transparentach pytań o stan państwa.

Komorowskiego oraz jego świtę prawda w oczy kole, czemu wyraz dali
funkcjonariusze policji, którzy zadbali o to by „kłopotliwe” plansze były niewidoczne dla delikatnego pana gajowego – zwyczajnie zasłaniali je radiowozami. Dopiero po krótkiej wymianie zdań, dzielni stróże prawa odstąpili od swojego „niezbyt” demokratycznego działania.

Komorowski spotkał się z burmistrzami i wójtami z regionu w sądeckiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w ramach Prezydenckich Spotkań Obywatelskich „Ważne sprawy polskich rodzin„, gdzie opowiadał, że jest dumny z Małopolski bo tam nie ma problemów z demografią a tradycyjny wzór rodziny ma się w tym rejonie doskonale. Żeby było śmiesznie przypomnę, że partia Komorowskiego walczy z tradycyjnym modelem rodziny, polityka prorodzinna nie istnieje a młodzi ludzie chcąc się utrzymać i godnie zarabiac muszą wyjeżdżać za granicę.

Szkoda, że tak zwana „głowa państwa” nie ustosunkowała się do pytań z transparentów lokalnej młodzieży – najwidoczniej uznał, że są to kwestie marginalne, nie mające większego znaczenia – pokazał tym samym gdzie ma młodzież i jej problemy.

Komorowski nie byłby sobą gdyby nie podzielił się ze zgromadzonymi jakąś swą mądrością. Zamiast pogrążać się w marudzeniu i przekonaniu, że sprawy są beznadziejne, że trzeba jakiegoś cudu albo zaangażowania całego państwa, lepiej zrobić to, co jest realnie możliwe już dzisiaj – wypalił w swoim stylu sugerując, że jedynym rozsądnym wyjściem jest wyjazd z kraju bo na rząd i cuda nie ma co liczyć.

Z tego krótkiego zdania można wywnioskować, że gajowemu zależy na tym by ludzie żyli jakąś utopią, cieszyli się z marnej jakości „sukcesów” i generalnie nie zwracali uwagi na ułomność dzisiejszego (nie)rządu.

Dzięki! Możesz teraz powiedzieć o swoim nastroju ludziom na Twitterze!
Jak oceniasz powyższego newsa?
  • 6
  • 1
  • 2
  • 5
  • 3
  • 4

, , ,

Autor: Antykomor

Cześć, jestem Robert i nie przepadam za Bronisławem Komorowskim. Blog jest miejscem, w którym pokazuję, że "pierwszy gajowy" nie nadaje się na urząd Prezydenta.

Brak komentarzy.

Odpowiedz