R E K L A M A


Podsumowanie prezydentury Komorowskiego w strefie często poruszanego „bezpieczeństwa”

17 kwietnia 2015

Bronisław Komorowski ogłosił kilka dni temu bilans swojej prezydentury. Bilans ten został przedstawiony w formie 25 „konkretnych osiągnięć”. Spróbujmy przyjrzeć się tymi przechwałkami i skonfrontować je z rzeczywistością.

Program modernizacji sił zbrojnych.

Ściśle rzecz ujmując chodzi o Plan Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP na lata 2013 – 20122 przyjęty i ogłoszony w 2012 roku. Dokument ten jest podstawą naszych obecnych zakupów zbrojeniowych. Program choć został mocno nagłośniony nie jest niczym wyjątkowym. Wojsko przecież stale realizuje jakieś plany modernizacyjne, unowocześnia sprzęt, wprowadza nowe uzbrojenie. Dla przykładu zanim rozpoczął się obecny program kupowaliśmy samoloty F-16, Leopardy 2A4, Rosomaki, rakiety przeciwpancerne Spike itd. Sam fakt istnienia programu modernizacji nie jest więc niczym nowym. Także jakość realizacji obecnego planu modernizacji niestety niczym nie różni się od dotychczasowej praktyki. Plany są stale zmieniane, a terminy realizacji ciągle przesuwają się w czasie. Dla przykładu, w ciągu niespełna 3 lat realizacji programu wydaliśmy ledwie 50% tego co było zaplanowane na ten okres, a większość przetargów notuje duże opóźnienia: system przeciwrakietowy jest już spóźniony o ok. 2 lata, okręty podwodne o ponad 3 lata, a drony o 2 lata. Czym tu się chwalić?

Tarcza antyrakietowa
Problem z tarczą jest taki, że choć prezydent już się nią chwali to w rzeczywistości owa tarcza ciągle jeszcze nie powstała i nie powstanie przynajmniej do 2022 roku. Do tego czasu będziemy niemal całkowicie bezbronni wobec ewentualnego ataku powietrznego, co w praktyce uniemożliwia nam jakąkolwiek samodzielną obronę w wypadku poważniejszego ataku na nasz kraj. Mimo pełnej świadomości tej krytycznej sytuacji pozyskiwanie systemu antyrakietowego idzie jak po grudzie. Procedura wyboru systemu jest stale przesuwana, a podejmowane w tej sprawie decyzje MON są niejasne i budzą liczne wątpliwości ekspertów. Niestety odrzuciliśmy też propozycję Niemiec, które chciały przekazać nam za symboliczną kwotę kilka używanych baterii rakiet Patriot i ostatecznie zamiast do Polski trafiły one do Hiszpanii. Czym w tej sytuacji chce się chwalić prezydent Komorowski? Trudno zgadnąć.

Zakończenie polityki ekspedycyjnej
Decyzję tą hucznie ogłosił prezydent Komorowski 15 sierpnia 2013 roku. Wojsko Polskie miało radykalnie ograniczyć liczbę żołnierzy wysyłanych na misje. Wtedy wyglądało to na przełomową zmianę naszej ówczesnej polityki zagranicznej i zyskało nawet miano „doktryny Komorowskiego”. Na pierwszy rzut oka rzeczywiście nastąpiły poważne zmiany: liczebność naszych wojsk w Afganistanie zmniejszono od tego czasu aż dziesięciokrotnie. Zmiana więc wydawała się radykalna i zdawała się świadczyć o niezależności naszej polityki zagranicznej. Dowcip polega jednak na tym, że dokładnie w tym samym czasie z Afganistanu wycofali się wszyscy nasi sojusznicy, a zadecydowano o tym już w … 2010 roku w czasie szczytu NATO w Lizbonie. Głośne „zakończenie polityki ekspedycyjnej” było więc zwykłą, naturalną konsekwencją strategii NATO. Nie było w tym nic z wielkiej polityki.

Umocnienie pozycji w NATO
Brzmi dobrze ale gdzie konkrety? Czy przysłało do Polski 2 ciężkie brygady, o które w zeszłym roku zabiegała polska dyplomacja? Może uznano za nieobowiązujące umowy NATO – Rosja zabraniające stałej obecność wojsk sojuszu w Polsce? A może przynajmniej ktoś zna jakiś przykład polskiej inicjatywy popartej przez NATO? Niestety nic takiego nie miało miejsca. Oczywiście, tak jak chwali się prezydent, NATO zwiększyło swą obecność w Polsce ale to samo w sobie nie jest jeszcze dowodem na „umacnianie się” naszej pozycji. Gdyby tak było to przez analogię należałoby przyjąć, że państwa bałtyckie mają silniejszą pozycję w NATO niż Polska – wszak u nich stacjonuje obecnie kilkakrotnie więcej sojuszniczych wojsk niż w Polsce.

Ponadpartyjny RBN
To pewne, że potrzebne jest ciało, które umożliwiałoby prowadzenie dialogu między władzą, a opozycją w sprawach bezpieczeństwa Polski. Utajnione obrady RBN dają szansę na taką dyskusję w oparciu o materiały niejawne i z dala od kamer. Niestety nie mając wglądu w treść obrad RBN nie możemy ocenić jak ta szansa na dialog była w praktyce wykorzystywana przez prezydenta. Jedyne co można powiedzieć na pewno, to fakt, że posiedzenia RBN były wielokrotnie wykorzystywane przez Komorowskiego do propagandowego uderzania w PIS. Czy oprócz tego miały jakieś realne znaczenie – trudno powiedzieć.

Podniesienie do 2% wydatków na armię
To czysta propaganda. Po pierwsze 2% wydatków mamy osiągnąć dopiero w 2016 rok. Po drugie to 2% ma być jedynie zapisane w ustawie budżetowej, ale już wydatkowanie tej kwoty nie będzie obowiązkowe. Po trzecie to właśnie prezydent odpowiada za ciągłe obcinanie wydatków na armię. Jeszcze w połowie 2013 roku, na kilka miesięcy przed ukraińskim Majdanem, prezydent Komorowski podpisał ustawę zmniejszającą budżet MON aż o 3 mld zł. Łącznie w czasie jego prezydentury i całych rządów PO finansowanie armii zmalało z 2,01% (średnia za lata 2001 – 2007) do 1,82% (2008-2013). Różnica pozornie niewielka ale w perspektywie lat oznacza, że budżet wojska został zmniejszony aż o ok 10 mld złotych. Za takie pieniądze moglibyśmy do dziś podwoić liczbę naszych F-16, zakupić kilka okrętów podwodnych z Tomahawkami lub wymienić wszystkie używane dotąd archaiczne BWP-1. Czyż w tej sytuacji sztab Komorowskiego nie powinien doradzić mu by omijał temat finansowania armii szerokim łukiem?

Jeśli te 6 punktów ma być podsuwaniem aktywności prezydenta Komorowskiego na polu bezpieczeństwa to widać, że działalność głowy państwa miała głównie wymiar propagandowy. Dotyczy to zarówno RBN, modernizacji armii jak i jej finansowania. Jeśli dodamy do tego opisywane gdzie indziej praktyczne zlikwidowanie systemu rezerw osobowych, destrukcję systemu dowodzenia wojska, fiasko kluczowych projektów modernizacyjnych (vide Gawron i Krab) oraz upadek krajowego przemysłu zbrojeniowego (vide Bumar) to obraz działań i zaniechań tak zwanej głowy państwa na polu bezpieczeństwa stanie się bardziej realny.

Dzięki! Możesz teraz powiedzieć o swoim nastroju ludziom na Twitterze!
Jak oceniasz powyższego newsa?
  • 6
  • 1
  • 2
  • 5
  • 3
  • 4

, , , , , ,

Autor: Antykomor

Cześć, jestem Robert i nie przepadam za Bronisławem Komorowskim. Blog jest miejscem, w którym pokazuję, że "pierwszy gajowy" nie nadaje się na urząd Prezydenta.

Komentarzy: 7 do wpisu “Podsumowanie prezydentury Komorowskiego w strefie często poruszanego „bezpieczeństwa””

  1. ONR Pisze:

    Komoruski vel Szczynukiewicz to główny zdrajca Polski z WSI i mam nadzieję, że kiedyś za to zawiśnie wraz ze swoim chorym pomiotem tak jak na to zasługuje

        Głosy: 7

    Odpowiedz

  2. swój Pisze:

    antyruski komoruski

        Głosy: 3

    Odpowiedz

  3. krausik Pisze:

    komorowski musi odejść

        Głosy: 9

    Odpowiedz

  4. krausik Pisze:

    Jedyne osiągnięcie Komorowskiego to piątka dzieci i to na tyle. Jest flegmatyczny,nie reprezentatywny i oszukuje społeczeństwo.

        Głosy: 12

    Odpowiedz

  5. slavonic Pisze:

    Mam tylko nadzieję, że to antypolskie bydlę nie wyjdzie z kryminału.

        Głosy: 8

    Odpowiedz

  6. anglik Pisze:

    on się nadaje na hodowcę kur i perliczek może pomogą mu chłopcy ze wsi i ruskie trole do których należy, niech nie zapomina jaka jest nagroda dla zdrajców -judasz..

        Głosy: 5

    Odpowiedz

Odpowiedz: slavonic