R E K L A M A


Komorowski to głąb bo proponuje rozwiązania, przez które w USA wybuchł kryzys!

6 lutego 2015

Politycy zauważyli, że rzesza obciążonych kredytami wyborców to kawał elektoratu więc swój własny plan ich ratowania przedstawił nie kto inny a hrabia Bronisław Komorowski. Pan od lewatywy ma zamiar stworzyć państwowy fundusz, który będzie wykupywał nieruchomości od tych, którzy mają kłopoty – sęk tylko w tym, że przypomina to amerykańskie programy rządowe, które legły u podstaw kryzysu finansowego.

Komorowski ma pomysł na ulżenie elektoratowi obciążonemu kredytami hipotecznymi – i to nie tylko we frankach, również w złotówkach! Hrabia Bul i jego świta zdają sobie sprawę iż pomimo spadającego kursu franka ten problem będzie przewijał się przez całą kampanię wyborczą dlatego spotkał się z ministrem finansów Mateuszem Szczurkiem, a efektem tej rozmowy jest plan pomocy kredytobiorcom.

Zgodnie z pomysłem strażnika żyrandola, banki i rząd zrzucą się na specjalny fundusz, który pomoże spłacać kredyt w przypadku utraty pracy lub choroby, dając nisko oprocentowaną pożyczkę – opisuje wyborcza.biz, powołując się na prezydenckiego doradcę Olgierda Dziekońskiego. W skrajnych wypadkach fundusz sytuacjach spłaci cały kredyt (!) przejmując jednocześnie mieszkanie – klient nadal będzie mógł w nim mieszkać, ale już tylko jako najemca. Kiedy wyjdzie na prostą będzie mógł z powrotem odkupić mieszkanie. Wszystko wygląda dobrze, jest jednak kilka „ale”.

Program pomocowy przygotowany przez Bula-Komorowskiego podobny jest do amerykańskich funduszy, których działalność doprowadziła do kryzysu finansowego. Fannie Mae i Freddie Mac zajmowały się pomaganiem Amerykanom w finansowaniu kredytów mieszkaniowych. Ta pierwsza firma działa od lat 30. i zajmuje się skupowaniem od banków pakietów kredytów hipotecznych.

Efektem jest dużo niższe oprocentowanie, kredytobiorcy płacą niższe raty a i spadają wymagania finansowe jeśli chodzi o poziom dochodów czy wkład własny. Także na rynku wtórnym (czyli banków, nie pojedynczych klientów) ma działać „prezydencki” fundusz. Fannie i Freddie obsługiwały ok. 2/3 wszystkich pożyczek w USA, plany Pałacu Prezydenckiego wskazują, że zakres działania funduszu będzie znacznie bardziej ograniczony.

Możliwe, że na początku bo ten mechanizm ma niebywale duży potencjał do ewolucji – przy kolejnych protestach zapewne zostaną obniżone ograniczenia i państwowa (prezydencka) pomoc trafi nie tylko do młodych rodzin, które potrzebowały mieszkania, ale również do tych, którzy kupili sobie luksusowe apartamenty. Przede wszystkim jednak taki fundusz daje złudne poczucie bezpieczeństwa, zdejmując (przynajmniej część) odpowiedzialności z banków, które w pogoni za zyskiem mogą znowu zacząć rozdawać kredyty na prawo i lewo tak, jak onegdaj w USA przed rokiem 2007. Można sobie wyobrazić, że ponowny wykup mieszkania będzie możliwy za jakąś część ceny – tak, jak dzisiaj wykupuje się mieszkania od samorządów za kilka procent wartości – różnice zapłacimy my wszyscy.

Każda instytucja, która podlega politykom będzie podatna na naciski ze strony wyborców. Nie od dziś wiadomo, że politycy to populiści i kiedy tylko nastąpi kolejne tąpnięcie na rynku hipotek pojawią się żądania, by do funduszu dosypać pieniędzy – naturalnie naszych, podatników!

Do tego większe niż w prywatnych firmach jest ryzyko nadużyć i nieprawidłowości. W amerykańskich bliźniakach fałszowano wyniki finansowe, by menedżerowie mogli wypłacać sobie wysokie nagrody. Nie ma pewności, że tak będzie w przypadku „prezydenckiego” funduszu, ale lista zagrożeń jest długa.

Dzięki! Możesz teraz powiedzieć o swoim nastroju ludziom na Twitterze!
Jak oceniasz powyższego newsa?
  • 6
  • 1
  • 2
  • 5
  • 3
  • 4

, , , , , , , , ,

Autor: Antykomor

Cześć, jestem Robert i nie przepadam za Bronisławem Komorowskim. Blog jest miejscem, w którym pokazuję, że "pierwszy gajowy" nie nadaje się na urząd Prezydenta.

Brak komentarzy.

Odpowiedz