R E K L A M A


Drogowcy zrobili psikusa Komorowskiemu!

26 sierpnia 2011

Wpis w księdze kondolencyjnej po trzęsieniu ziemi w Japonii, w którym Bronisław Komorowski pisał o „bulu i nadzieji”, jest już kultowy. Okazuje się, że błędy ortograficzne lubią prześladować Komorowskiego.

Na tablicy tuż obok pomnika marszałka Piłsudskiego czarno na białym napisano „Nie dotyczy Kancelarji Prezydenta RP” – donosi „Super Express” i wyjaśnia, że powinno być napisane „kancelarii”.

Błąd na znaku pod Belwederem

Czy ta tablica to dalszy ciąg kpin z głowy państwa? – zastanawia się bulwarówka. Kancelaria Prezydenta wypiera się, by miała z nią cokolwiek wspólnego. To sprawa warszawskich urzędników – czytamy w gazecie.

„To broń Boże nie jest żadna złośliwość. To zwykły błąd” – mówi w rozmowie z SE Adam Foryś, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie. „Błędy się zdarzają. Nieraz mieliśmy tablice m.in. ze Śródmieściem przez „u” – wyjaśnia rzecznik.

Po tym, jak dziennikarze bulwarówki powiadomili Forysia o tablicy przed Belwederem, ten miał rozwiązać problem w kilka minut, po czym poinformował SE o przekazaniu sprawy do zakładu remontów.

Dzięki! Możesz teraz powiedzieć o swoim nastroju ludziom na Twitterze!
Jak oceniasz powyższego newsa?
  • 6
  • 1
  • 2
  • 5
  • 3
  • 4

, , , , , , , ,

Autor: Antykomor

Cześć, jestem Robert i nie przepadam za Bronisławem Komorowskim. Blog jest miejscem, w którym pokazuję, że "pierwszy gajowy" nie nadaje się na urząd Prezydenta.

Brak komentarzy.

Odpowiedz