R E K L A M A


Bronisław Komorowski uważa fałszowanie wyborów za uczciwe!

13 grudnia 2014

Te głosy muszą być skutecznie i uczciwie policzone. One będą skutecznie i uczciwie policzone, mimo że widać, iż system informatyczny wspomagający liczenie głosów zawiódł. Zachodzi potrzeba policzenia głosów innymi dostępnymi metodami – wypalił Bronisław „Lewatywa” Komorowski. Problem polega na tym, że wiele kart do głosowania zostało bezprawnie unieważnionych – dlaczego zatem obrońca żyrandola chce je liczyć jako nieważne? Jaki jest cel takiego działania?

Nie ma zgody na kwestionowanie uczciwości wyborów, na przykład przez lansowanie szkodliwej tezy o konieczności powtórzenia wyborów. To odmęty szaleństwa

Powiedział Bronisław Komorowski po środowym spotkaniu z prezesami organów wskazujących kandydatów do składu Państwowej Komisji Wyborczej zapominając co robił w 2007 roku do spółki ze swoimi kolegami z Platformy – wtedy pan pseudo hrabia w żadnych odmętach szaleństwa nie działał.
Takie wypowiedzi powinny być nagłaśniane i analizowane – głupota z nich płynąca powinna być uwypuklana i maglowana po miliard razy jak Borubar Kaczyńskiego.

Szczególnie w takiej sytuacji konieczne jest zapewnienie względnego spokoju tym, którzy w wyjątkowo niekomfortowych warunkach muszą te głosy policzyć

Wypalił ponownie zupełnie ignorując fakt tego jak potraktowane będą te głosy, na których „niewidzialna ręka” dostawiła dodatkowy krzyżyk, unieważniając je. Nie wspominając już o innych nieścisłościach, które zostały przez „głowę” państwa zignorowane.

Bronisław Komorowski wskazywał, że gwarantami bezstronności, uczciwości i legalności wyborów są właśnie członkowie PKW, wyjątkowo doświadczeni prawnicy, ale – jak podkreślał – niewątpliwie nie są to specjaliści od zarządzania (sic!).

Komorowski zaznaczył przy tym, że są oni powoływani są przez praktycznie wszystkich kolejnych prezydentów od 1990 r. – Są powoływani przez kolejnych prezydentów, ale i na wniosek kolejnych prezesów TK, SN i NSA – dodał.

Wygląda zatem na to, że Bronisławowi Komorowskiemu fałszerstwa nie przeszkadzają, a wręcz przeciwnie – uważa, że mogą być one uczciwe. Cóż Lech Wałęsa wynalazł „pomroczność jasną”, Aleksander Kwaśniewski „chorobę filipińską”, natomiast Bronisław Komorowski postanowił przejść do historii jako prezydent, który wyraża zgodę na majstrowanie przy urnach pod warunkiem, że fałszowanie głosów odbywa się w sposób uczciwy – taki sytuacyjny oksymoron, który na rękę jest obecnej „władzy”.

Dzięki! Możesz teraz powiedzieć o swoim nastroju ludziom na Twitterze!
Jak oceniasz powyższego newsa?
  • 6
  • 1
  • 2
  • 5
  • 3
  • 4

, , , , ,

Autor: Antykomor

Cześć, jestem Robert i nie przepadam za Bronisławem Komorowskim. Blog jest miejscem, w którym pokazuję, że "pierwszy gajowy" nie nadaje się na urząd Prezydenta.

1 komentarz do wpisu “Bronisław Komorowski uważa fałszowanie wyborów za uczciwe!”

  1. xyz Pisze:

    Wybory to taki „cud” platformowski.
    Do urny wrzucasz Dudę, wychodzi… Komorowski.

        Głosy: 16

    Odpowiedz

Odpowiedz